wtorek, 14 lutego 2017

Walentynki... Nasze ulubione shipy



Ponieważ to dzień zakochany, poniżej przedstawimy Wam nasze ulubione shipy z książek młodzieżowych. Oczywiście jest mnóstwo innych wartych zaznaczenia, ale my ograniczyłyśmy się do dziesięciu. A gdybyście byli ciekawi fabuły książek to kliknijcie w nazwę shipu, on was przekieruje na lubimyczytac.pl, gdzie są ich profile.

A teraz zapraszam!

Są to postaci pochodzący z serii książek o Liv Silver – Kerstin Gier. (Linki do książek na lubimy czytać jest zawarty w nazwie shipu). Umieściłam ich na samym dole tej listy, bo to ship świeży i jednocześnie kocham go i nienawidzę. Mam co do niego dylemat, no i nie jest on też typowo romantyczny.




Psataci z serii Kłamca Jakuba Ćwieka zajmują u mnie 9 miejsce. Przyznam, że uwielbiałam ten ship na początku – chronologicznie do wydarzeń z Kłamca 4. Potem mocno mi obrzydł, ale sentyment pozostał.



No cóż… Słynny z Fangirl Simon Snow i Baz… Okay, dobra, kochałam ich od fangirl, to był mój ship numer jeden, chociaż obok miałam też Leviego… Wracając do wątku, wybrałam Simona i Baza nie tylko przez ich relację w Fangiel, ale też to co ukazano w powieści poświęconej tej dwójce. To była miłość od pierwszego wejrzenia.



Siódme miejsce mają bohaterowie powieści Szeptucha oraz Noc Kupały – Katarzyny Bereniki Miszczuk. Mieszko i Gosława to taki typ pary, o których po prostu wiesz, że będą razem. Otwierasz książkę i widzisz tę miłość jeszcze zanim dostrzegą ją bohaterowie. Ta para znalazła się w tym zestawieniu, ponieważ jest dość niebanalna, ale abyście to zrozumieli musiałabym was zapoznać bliżej z Mieszkiem, a że wolę unikać spoilerów namawiam, żebyście sami sięgnęli po tę powieść.



Kolejni bohaterowie pani Miszczuk, tym razem zawitali do nas z powieści Wilk oraz Wilczyca. To pierwsze pozycje jakie przeczytałam z repertuaru tej pisarki i przyznam, że z miejsca pokochałam Maksa. Margo trochę mniej, bo zazdrościłam jej faceta, ale boski metal Max i szalona Margo zasłużyli na miejsce na liście dzięki swojej nietypowości. (No dobra, poza tym Max pisze najlepsze piosenki! On sprawia, że ten związek jest wyjątkowy, ale ćśśś, bo Margo się wkurzy ;) ).



Bohaterowie Nevermore to typowa pusta laleczka, która na przestrzeni serii przechodzi przemianę na lepsze oraz goth Varen – sarkastyczny, tajemniczy i romantyczny. Dodajcie do tego mrok charakterystyczny dla twórczości Poego oraz sny… Romans wart zapoznania.



Kolejne powieści Kerstin Gier z trylogii czasu. Po Gwen i Gideonie też widać, że to ten jeden ship i nic z tym nie zrobisz, no tę miłość czuć – nawet gdy lud opiera się, że tak nie jest. Gwen i Gideon toczą swój romans na przestrzeni wieków, dzięki swojej zdolności podróży w czasie, co samo w sobie mnie w nich pociąga, ale lubię też połączenie „dorosłego” Gideona, poważnego i inteligentnego oraz Gwen, która jest dziecinna i wesolutka.  Są różni, cały czas się sprzeczają, a i tak jakoś się dogadują.



Para z Igrzysk Śmierci nie ma za wiele poświęconego czasu, ale dla mnie to para dorosła. Przypominają mi dobre, spokojne małżeństwo, które znalazło się w środku masakry zamiast siedzieć spokojnie w swoim domku. Tak, wiem, w Panem nie mieli na to szans, szczególnie biorąc pod uwagę, co wyprawiał Snow. Tak czy inaczej to moje skojarzenie zapewniło im miejsce na podium.



Bohaterowie z Szóstki Wron i… Nie wiem, co tu mówić, żeby nie spoilerować. Chyba jedyne, co mogę zrobić, to polecić przeczytanie.



No i oto para numer jeden! Oni również pochodzą z powieści Szóstka Wron i szczerze – nawet nie spodziewałam się, że tam znajdę jakikolwiek ship, a to jeden z moich pierwszych. Relacja między Kazem i Inej są naprawdę świetne. Zarysowana ich historia, rozwój uczucia i psychika bohaterów sprawiły, że to mój zwycięzca.

środa, 1 lutego 2017

Kurosagi - Mściwy Oszust

Dziś zajmę się recenzją dramy – zazwyczaj to 10-odcinkowy serial, który mnie kojarzy się głównie z Azją. Kurosagi należy właśnie do tego właśnie do tego gatunku. Nakręcono go na podstawie mangi o tym samym tytule. Historia opowiada o losach młodego oszustów Kurosakiego, który z zemsty chce doprowadzić do upadku innych oszustów. Dzieli ich na shirosagi – zajmujący się przekrętami typowo finansowymi oraz akasagi – wykorzystujący uczucia do oszustw. Wszystko szło zgodnie z planem, dopóki na horyzoncie nie pojawiła się Yoshikawa – przyszła pani prokurator, która chce ściągnąć Kurosakiego ze złej ścieżki.
Osobiście w dramie jestem zakochana – głównie za sprawą Yamashity Tomohisy. Jest w mojej Złotej Trójce aktorów japońskich. Od momentu obejrzenia Kinyori Renai odtworzyłam sporą część jego produkcji, w których brał udział i muszę przyznać, że rola w Kurosagi to jedna z jego najlepszych. Odgrywając tę jedną postać, musiał odtworzyć wiele innych osób. Jako Kurosaki wcielał się w biznesmena, robotnika czy medium – i zawsze wypadał przekonująco.
Bardzo dobrze oglądało się też jego plany na walkę z oszustwami. Dokładny plan przedstawiany jest na końcu odcinka, co widzowi pozwala  na snucie domysłów na temat tego, co też tym razem wykombinuje główny bohater. Mnie za każdym razem zakończenie każdego odcinka zaskakiwało.
Co do minusów serii najbardziej ubodły mnie motywy. Chociaż u głównego bohatera wszystko jest jasne, tak w ogóle nie rozumiem, co kierowało protagonistką. Skąd wzięło się jej takie zamiłowanie do prawa? I czemu tak się upiera przy ściągnięciu Kurosakiego z drogi oszustów?
Jest to trochę bardziej czytelne w wypadku policjanta, który ściga Kurosakiego, ale wciąż nie rozumiem, dlaczego postanowił zrobić niektóre rzeczy. Najbardziej zastanowiło mnie samo zakończenie – którego nie zdradzę, ale chociaż bardzo mi się podobało, bo to nie do końca wiemy o co chodzi. Całe szczęście seria ma kontynuację jako film i może on coś wyjaśni.

Osobiście gorąco polecam ten serial. Należy do moich ulubionych dram, bardzo mnie wciągnął i jest wart poświęcenia mu chwili.




Tutaj jest link do AMV z Kurosagi, bo nie znalazłam trailera:



Główni bohaterowie:

Yamashita Tomohisa jako Kurosaki:


Maki Horikita jako Yoshikawa: